Miejski szum – czyli wspominki z NYC

Wciąż w uszach wybrzmiewa mi melodia, którą wyśpiewała w metrze piękna czarnoskóra kobieta. W pełni dojrzała i piękna, w amarantowej sukni, włosami splecionymi w dziesiątki warkoczy. Przechadzała się po wagonie śpiewając uroczą bluesową pieśń. Laską wystukiwała rytm refrenu: „…I’ve got the filling, that everything is gonna be all right.”  Był to dla mnie bonus do biletu powrotnego, który przyniósł uczucie radości i spokoju.

Spokój to w Nowym Jorku towar deficytowy. Wszechogarniające chaos, który starają się tłumić nieprzebrane ilości policjantów na ulicach. Są wszędzie; co daje z jednej strony poczucie, że ktoś nade mną czuwa, z drugiej jednak nie pozwalają zapomnieć o tym, że muszę być czujna. Zwykłe krawężniki ustępują powoli miejsca wielkim betonowym klocom, które ustawiane są sukcesywnie jako zapora dla ciężarówki czy furgonetki.

Furgonetki, ciężarówki, samoloty od jakiegoś czasu stały się bronią w rękach szaleńców. Pomnik po 11.09.01 jest wymowny i mocny. 17 lat temu stałam w jego miejscu i patrzyłam w niebo na dwa szczyty świata. Teraz wzrok wbijam w ogromne kwadratowe kratery – pomniki z wyrytą w marmurze listą imion i nazwisk ofiar. To jedno z niewielu cichych miejsc tego miasta.

Miasto dla niektórych jest spełnieniem marzeń a dla innych szarością dnia codziennego. Wrażenia są zaskakujące i często szokujące. Obok najdroższych hoteli i sklepów koczujący bezdomni, obok placu zabaw w miejskim parku biegające szczury (nie pomyl się karmiąc wiewiórki); w metrze jest ich znacznie więcej. Ludzie są barwni i różnorodni, skorzy do kontaktu i otwarci. Żyją zdaje się w obojętności dla współczesnych fobii.

Choć nowojorski szyk niknie nieco w tłumie pospolitości a lata świetności miasta raczej minęły, to wciąż czaruje i obezwładnia rozmachem, urokiem, stylem. I chyba na tym polega istota niepowtarzalności tego miejsca: na spotkaniu skrajności i wielobarwnym melanżu. Gdzieś w tyle pozostaje nie do końca wyśniony sen o Ameryce 🙂

 

 

 

 

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Moje. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s