Do zobaczenia w lepszym świecie David

8 stycznia tego roku światło słoneczne ujrzała jego płyta „Blackstar”; tego samego dnia obchodził też swoje 69 urodziny. Dwa dni później z samego rana, gdy wstawałam, żeby obudzić dzieci do szkoły nuciła mi się w głowie jego piosenka i zdziwiona byłam, że tak mało melodyjny utwór zapadł mi w pamięć. Myślałam o nim tamtego ranka, a chwilę później dotarła do nas wiadomość o jego śmierci. Prawda była taka, że od wielu miesięcy zmagał się z chorobą.

To wszystko zadziałało jak w świetnie zaplanowanym harmonogramie: 29. płyta, 69. urodziny, przesłanie w tekstach i na wideo oraz ostateczne zakończenie. Kto to wszystko zaplanował: on czy On? To w gruncie rzeczy nieistotne. Fakt jest taki, że go nie ma już tu.

Tamtego dnia było mi bardzo smutno i nadal czują w sercu żałobę. Ten nieprzeciętny artysta był obecny w moim życiu od kiedy sięgam pamięcią. Podobno w rok mego urodzenia odwiedził na jeden dzień Polskę – i to był niestety jedyny raz. Dziwił mnie, czasem przestraszał, fascynował, sprawiał, że tańczyłam, podobał mi się jako mężczyzna – my hero! Poprzez jego obecność obserwowałam i łatwiej przyswajałam to jak zmieniało się oblicze popkultury; był jej najlepszą wizytówką i kreacją.

Dziś czuję pustkę i tęsknotę. Mam wrażenie, że odeszła też jakaś cząstka mnie; zabrał ze sobą kawałek mojej młodości.

Nadzieją napawa mnie jedynie fakt, że być może spotkam go za jakiś czas w nieporównywalnie lepszych okolicznościach.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Moje. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s