Popielec

Rytuał posypania głowy popiołem odbył się bezboleśnie… w sumie jak zwykle.

Przyszła refleksja i postanowienie odmiany w życiu….. też jak co roku.

Stojąc na progu wielkiego postu czas 40 dni powziętych obietnic wydaje się bardzo długi; minie jednak szybko….. tak już jest.

Co z dzisiejszych deklaracji powziętych wyrzeczeń i większej dbałości o jakość życia zostanie ze mną do Wielkanocy?…. Nie wiem. Być może niektóre zgubię gdzieś po drodze, bo przytłoczy mnie poczucie niemocy lub wygra lenistwo…. Jest tu ogrom niewiadomych, tak jak niewiadoma jest następna chwila mojego życia. Mam jednak przekonanie, że zawsze warto podejmować starania ulepszania siebie, głębszego szukania prawdy… niezależnie od ilości rozpoczętych wcześniej prób.

Dobrze, że są takie dni jak środa popielcowa. Ktoś to wszystko mądrze wymyślił 😉

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Moje. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s